Amariuch

by Łoskot

supported by
/
  • Streaming + Download

    Includes unlimited streaming via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.

      €7 EUR  or more

     

  • Compact Disc (CD) + Digital Album

    Avant Jazz / Free Improvisation / Avant-Garde

    Łoskot:
    Mikołaj Trzaska: alto saxophone, soprano saxophone, baritone saxophone, bass clarinete
    Piotr Pawlak: guitar, loops, screem
    Olo Walicki: electric & acoustic bass
    Tomasz Gwinciński: drums, voice
    Szymon Rogliński: didgeridoo, piła, voice
    Janusz Krasnopolski: drums programming

    1. Złodzieje prądu
    2. Misiowiec
    3. Historia pary wodnej
    4. Brązowy medal
    5. Dobroć rąk
    6. Western morski
    7. Mechafogg
    8. Świat według Mfogga
    9. Misiucha jest Polakiem
    10. Amariuch
    11. Powrót sieroty
    12. Australopitek

    All compositions arrangements by Łoskot.

    Recorded October 7-10, 1997 by Jacek Puchalski at Polish Radio Studio Gdańsk.
    Mixed & mastered by Grzegorz Czachor at Tuba Records, Wrocław, Poland.

    Design by Dariusz Orwat. Cover concept by Łoskot.

    total time - 47:07

    multikulti.com:
    Formacja Łoskot powołana została do życia w 1993 roku. Zespół wywodzi się tradycji yassowej, a jego założycielem był Mikołaj Trzaska - saksofonista i klarnecista basowy od lat związany z trójmiejską grupą Miłość. Na repertuar Łoskotu składają się głównie jego kompozycje, inspirowane folklorem różnych stron świata oraz fascynacje wszelkimi gatunkami muzyki.

    Łoskot zadebiutował na pierwszym festiwalu Gdynia Summer Jazz Days i od tego czasu koncertował na festiwalach w kraju i za granicą: Warsaw Summer Jazz Days, Poznań Jazz Fair, Yass Festiwal Kraków, Polens-Volens Berlin 1999, Jazz Kijev festival 2000.

    "Amariuch" to drugi po "Koncercie w Mózgu" album tej grupy. W corocznym plebiscycie Jazz Forum zajął drugie miejsce w kategorii - polski jazzowy album roku, był też nominowany do nagrody Fryderyka 1998. Otrzymał także "Typ Machiny" i szereg innych pozytywnych recenzji.

    Machina 01/1999, ****, Typ Machiny:
    To, co jest najbardziej fascynujące w zespołach jassowych. to ich zdolność do rozwoju zakładająca dystans nie tylko do historii muzyki, ale i własnych dokonań. Pierwszą płytę, Koncert w Mózgu, Łoskot wydał trzy lata temu. Z tamtego składu pozostali: saksofonista i lider Mikołaj Trzaska oraz Olgierd Walicki (bas) i Szymon Rogiński (didjeridu). Dołączyli do nich: gitarzysta Piotr Pawlak (Kury, a wcześniej m. in. Bielizna), perkusista Tomasz Gwiciński (Trytony, Trupy), i programista komputerowy Janusz Krasnopolski. Muzyka na Amariuchu "rozgrywa się" w wyniku zderzenia się muzycznych światów Trzaski i Pawlaka. Nie chodzi tu o rywalizację, lecz o twórcze uzupełnianie się. Pierwszy jest mocno osadzony w tradycji jazzu improwizowanego. przyznając się do fascynacji ludycznością saksofonisty Alberta Aylera, drugi jest orędownikiem najnowszych trendów związanych z inteligentną odmianą techno. Przy czym Pawlaka bardziej interesują transowe podziały rytmiczne niż komputerowe sample i loopy. On sam, choćby w Misiowcu, nie odżegnuje się od tradycji i jego gitara brzmi we wstępie bardzo Hendriksowsko. Amariuch zawiera bardzo skondensowaną porcję energetycznej muzyki rozpościerającej się od przetworzonego bluesa, trip hopu i standardów po eksperymenty Ornette'a Colemana. Taka mieszanka zapowiada spore emocje i tak jest na większości materiału, ale mimo to odczuwam pewien niedosyt. W porównaniu z zachodnimi twórcami muzyki techno, którzy, intuicyjnie, odwołując się do jazzu. osiągają czasem całkiem przekonujące rezultaty, muzycy Łoskoty są zbyt wykształceni by wykorzystywać proste patenty. Trzaska często kombinuje (vide nagranie tytułowe) i proste rzeczy na siłę komplikuje. Do takiej muzyki bardziej od formalnych rozwiązań potrzebna jest efektywna produkcja, a album Łoskotu po prostu momentami nie brzmi. Brakuje tu producenta w stylu Billa Laswella, który od kilku lat łączy własny jass z nowymi trendami (ambient, drum'n'bass, dub). Często jego płyty brzmią może zbyt plastikowo, ale za każdym razem ma dźwiękową wizję. Trzaska niestety nie/ Jest bardzo dobrze, choć już z utęsknieniem i nadzieją czekam na następny album.
    autor: Grzegorz Brzozowicz

    "Amariuch" w moim prywatnym rangkingu obok 'Tańca smoka' Miłości i 'a' Arhythmic Perfection jest jedną z trzech najlepszych płyt yassu - Rafał Księżyk Antena Krzyku 5/2000

    Machina
    Płyta „Amariuch” jest jedną z najciekawszych propozycji polskiej sceny jassowej. Dla jassowców nie ma rzeczy niemożliwych; łączą wszystko we wszystkim. A podstawą jest zawsze jazz. Ich rozumienie jazzu jest dalekie od tradycyjnego pojęcia, stąd tak wiele nieporozumień narosło wokół sceny jassowej. Najwspanialsze jest to, iż jassowcy mają dystans do własnej twórczości, czego dobitnym przykładem jest „Amariuch”.
    Na płycie ścierają się różne gatunki muzyczne, by wymienić tylko najważniejsze: jazz, rock i techno. Łączenie jazzu i rocka nie jest niczym nowym, ale przyznawanie się do fascynacji techno dla niektórych może być niezrozumiałe.
    „Amariuch” to dwa światy muzyczne. Na pozór inne, a jednak bardzo bliskie. Pierwszy reprezentowany przez Trzaskę, który odwołuje się do jazzu improwizowanego, oraz drugi, którego przedstawicielem jest Pawlak, gitarzysta eksperymentalny zapatrzony w nowe możliwości elektroniki. Wykorzystywanie przez Łoskot stylistyki techno nie jest wcale posunięcie koniunkturalnym, lecz przejawem pogłębiania środków wyrazu. Opiera się ono na kreowaniu transowego rytmu, czego przykładem jest kapitalny „Powrót sieroty”, „Dobroć rąk” czy utwór tytułowy. Pawlak jest również gitarzystą, który czerpie z tradycji. Udowadnia to w „Misiowcu”, gdzie zdradza swoją fascynację Hendrixem. Muzycy za wszelką ceną starają się wszystko bardzo skomplikować, nagminnie zmieniając tempo kompozycji. Z prostych rzeczy zespół tworzy wielowarstwowe struktury. Niektóre utwory opierają się na samplingu, tak jak „Historia pary wodnej”. Wprawdzie nie jest to umiejętność, którą muzycy opanowali w mistrzowski sposób, ale trudno odmówić kompozycji uroku. Idąc tym tropem zauważamy, że takie utwory jak „Brązowy medal” i „Świat według Mfogga”, mimo iż nagrane zostały bez udziału elektroniki, też powstały w myśl zasady "wytnij i wstaw". Ciągłe zmiany tempa oraz brzmień przypominają łączenie różnych elementów w jedną całość. W tych fragmentach zespół wypada również dobrze, gdyż zachowują one charakter improwizowanego jazzu. Na „Amariuch” znajdujemy też odwołania do tradycyjnego jazzowego grania „Western morski”, „Mechafogg” i „Misiucha jest Polakiem”, ale tylko dlatego, że Łoskot zapomina o nieodzownym komplikowaniu i w tych fragmentach jest znacznie spokojnie i lirycznie.
    Mnóstwo na płycie specyficznego poczucia humoru, zaczynając od oprawy graficznej a kończąc na muzyce. Pozwala to zespołowi uniknąć zadufania, tak charakterystycznego dla uznanych muzyków jazzowych.
    „Amariuch” jest albumem szalenie odważnym. Łączy jazz jako gatunek dobrze znany z techno, nową możliwością dla muzyki. Z niekłamanym zainteresowaniem czekam na nową propozycję zespołu.
    autor: Wojciech Bylina

    Includes unlimited streaming of Amariuch via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.
    ... more
    ships out within 2 days

      €11 EUR or more 

     

1.
2.
07:44
3.
4.
5.
05:56
6.
7.
01:35
8.
9.
10.
04:37
11.
12.

about

Avant Jazz / Free Improvisation / Avant-Garde

multikulti.com:
Formacja Łoskot powołana została do życia w 1993 roku. Zespół wywodzi się tradycji yassowej, a jego założycielem był Mikołaj Trzaska - saksofonista i klarnecista basowy od lat związany z trójmiejską grupą Miłość. Na repertuar Łoskotu składają się głównie jego kompozycje, inspirowane folklorem różnych stron świata oraz fascynacje wszelkimi gatunkami muzyki.

Łoskot zadebiutował na pierwszym festiwalu Gdynia Summer Jazz Days i od tego czasu koncertował na festiwalach w kraju i za granicą: Warsaw Summer Jazz Days, Poznań Jazz Fair, Yass Festiwal Kraków, Polens-Volens Berlin 1999, Jazz Kijev festival 2000.

"Amariuch" to drugi po "Koncercie w Mózgu" album tej grupy. W corocznym plebiscycie Jazz Forum zajął drugie miejsce w kategorii - polski jazzowy album roku, był też nominowany do nagrody Fryderyka 1998. Otrzymał także "Typ Machiny" i szereg innych pozytywnych recenzji.

Machina 01/1999, ****, Typ Machiny:
To, co jest najbardziej fascynujące w zespołach jassowych. to ich zdolność do rozwoju zakładająca dystans nie tylko do historii muzyki, ale i własnych dokonań. Pierwszą płytę, Koncert w Mózgu, Łoskot wydał trzy lata temu. Z tamtego składu pozostali: saksofonista i lider Mikołaj Trzaska oraz Olgierd Walicki (bas) i Szymon Rogiński (didjeridu). Dołączyli do nich: gitarzysta Piotr Pawlak (Kury, a wcześniej m. in. Bielizna), perkusista Tomasz Gwiciński (Trytony, Trupy), i programista komputerowy Janusz Krasnopolski. Muzyka na Amariuchu "rozgrywa się" w wyniku zderzenia się muzycznych światów Trzaski i Pawlaka. Nie chodzi tu o rywalizację, lecz o twórcze uzupełnianie się. Pierwszy jest mocno osadzony w tradycji jazzu improwizowanego. przyznając się do fascynacji ludycznością saksofonisty Alberta Aylera, drugi jest orędownikiem najnowszych trendów związanych z inteligentną odmianą techno. Przy czym Pawlaka bardziej interesują transowe podziały rytmiczne niż komputerowe sample i loopy. On sam, choćby w Misiowcu, nie odżegnuje się od tradycji i jego gitara brzmi we wstępie bardzo Hendriksowsko. Amariuch zawiera bardzo skondensowaną porcję energetycznej muzyki rozpościerającej się od przetworzonego bluesa, trip hopu i standardów po eksperymenty Ornette'a Colemana. Taka mieszanka zapowiada spore emocje i tak jest na większości materiału, ale mimo to odczuwam pewien niedosyt. W porównaniu z zachodnimi twórcami muzyki techno, którzy, intuicyjnie, odwołując się do jazzu. osiągają czasem całkiem przekonujące rezultaty, muzycy Łoskoty są zbyt wykształceni by wykorzystywać proste patenty. Trzaska często kombinuje (vide nagranie tytułowe) i proste rzeczy na siłę komplikuje. Do takiej muzyki bardziej od formalnych rozwiązań potrzebna jest efektywna produkcja, a album Łoskotu po prostu momentami nie brzmi. Brakuje tu producenta w stylu Billa Laswella, który od kilku lat łączy własny jass z nowymi trendami (ambient, drum'n'bass, dub). Często jego płyty brzmią może zbyt plastikowo, ale za każdym razem ma dźwiękową wizję. Trzaska niestety nie/ Jest bardzo dobrze, choć już z utęsknieniem i nadzieją czekam na następny album.
autor: Grzegorz Brzozowicz

"Amariuch" w moim prywatnym rangkingu obok 'Tańca smoka' Miłości i 'a' Arhythmic Perfection jest jedną z trzech najlepszych płyt yassu - Rafał Księżyk Antena Krzyku 5/2000

Machina
Płyta „Amariuch” jest jedną z najciekawszych propozycji polskiej sceny jassowej. Dla jassowców nie ma rzeczy niemożliwych; łączą wszystko we wszystkim. A podstawą jest zawsze jazz. Ich rozumienie jazzu jest dalekie od tradycyjnego pojęcia, stąd tak wiele nieporozumień narosło wokół sceny jassowej. Najwspanialsze jest to, iż jassowcy mają dystans do własnej twórczości, czego dobitnym przykładem jest „Amariuch”.
Na płycie ścierają się różne gatunki muzyczne, by wymienić tylko najważniejsze: jazz, rock i techno. Łączenie jazzu i rocka nie jest niczym nowym, ale przyznawanie się do fascynacji techno dla niektórych może być niezrozumiałe.
„Amariuch” to dwa światy muzyczne. Na pozór inne, a jednak bardzo bliskie. Pierwszy reprezentowany przez Trzaskę, który odwołuje się do jazzu improwizowanego, oraz drugi, którego przedstawicielem jest Pawlak, gitarzysta eksperymentalny zapatrzony w nowe możliwości elektroniki. Wykorzystywanie przez Łoskot stylistyki techno nie jest wcale posunięcie koniunkturalnym, lecz przejawem pogłębiania środków wyrazu. Opiera się ono na kreowaniu transowego rytmu, czego przykładem jest kapitalny „Powrót sieroty”, „Dobroć rąk” czy utwór tytułowy. Pawlak jest również gitarzystą, który czerpie z tradycji. Udowadnia to w „Misiowcu”, gdzie zdradza swoją fascynację Hendrixem. Muzycy za wszelką ceną starają się wszystko bardzo skomplikować, nagminnie zmieniając tempo kompozycji. Z prostych rzeczy zespół tworzy wielowarstwowe struktury. Niektóre utwory opierają się na samplingu, tak jak „Historia pary wodnej”. Wprawdzie nie jest to umiejętność, którą muzycy opanowali w mistrzowski sposób, ale trudno odmówić kompozycji uroku. Idąc tym tropem zauważamy, że takie utwory jak „Brązowy medal” i „Świat według Mfogga”, mimo iż nagrane zostały bez udziału elektroniki, też powstały w myśl zasady "wytnij i wstaw". Ciągłe zmiany tempa oraz brzmień przypominają łączenie różnych elementów w jedną całość. W tych fragmentach zespół wypada również dobrze, gdyż zachowują one charakter improwizowanego jazzu. Na „Amariuch” znajdujemy też odwołania do tradycyjnego jazzowego grania „Western morski”, „Mechafogg” i „Misiucha jest Polakiem”, ale tylko dlatego, że Łoskot zapomina o nieodzownym komplikowaniu i w tych fragmentach jest znacznie spokojnie i lirycznie.
Mnóstwo na płycie specyficznego poczucia humoru, zaczynając od oprawy graficznej a kończąc na muzyce. Pozwala to zespołowi uniknąć zadufania, tak charakterystycznego dla uznanych muzyków jazzowych.
„Amariuch” jest albumem szalenie odważnym. Łączy jazz jako gatunek dobrze znany z techno, nową możliwością dla muzyki. Z niekłamanym zainteresowaniem czekam na nową propozycję zespołu.
autor: Wojciech Bylina

credits

released May 10, 1998

Łoskot:
Mikołaj Trzaska: alto saxophone, soprano saxophone, baritone saxophone, bass clarinete
Piotr Pawlak: guitar, loops, screem
Olo Walicki: electric & acoustic bass
Tomasz Gwinciński: drums, voice
Szymon Rogliński: didgeridoo, piła, voice
Janusz Krasnopolski: drums programming

1. Złodzieje prądu
2. Misiowiec
3. Historia pary wodnej
4. Brązowy medal
5. Dobroć rąk
6. Western morski
7. Mechafogg
8. Świat według Mfogga
9. Misiucha jest Polakiem
10. Amariuch
11. Powrót sieroty
12. Australopitek

All compositions arrangements by Łoskot.

Recorded October 7-10, 1997 by Jacek Puchalski at Polish Radio Studio Gdańsk.
Mixed & mastered by Grzegorz Czachor at Tuba Records, Wrocław, Poland.

Design by Dariusz Orwat. Cover concept by Łoskot.

total time - 47:07

tags

license

all rights reserved

about

Multikulti Project Poznań, Poland

contact / help

Contact Multikulti Project

Streaming and
Download help